portalmlawa@wp.pl

Tel. 691310344


Dzisiaj jest: 19 Kwiecień 2018    |    Imieniny obchodzą: Adolf, Leon, Tymon

R E G I O N


Niewątpliwie rekonstrukcja Bitwy pod Mławą to doskonała lekcja historii. A jak twierdzi rzecznik ratusza ma też ogromne znaczenie na promocję i dobry wizerunek miasta. Czy jednak przekłada się to wszystko na rozwój gospodarczy naszego grodu, czy tylko pozostaje dobry wizerunek, i dość droga lekcja historii? Zwłaszcza, że burmistrz często podkreśla, że jest kryzys, a więc mało pieniędzy i wiele potrzeb.

W sobotę 7 września na Wólce Miejski Dom Kultury w Mławie oraz Towarzystwo Miłośników Twórczości Tekli Bądarzewskiej przygotowało imprezę dla mieszkańców. Dzieci na część plastyczną pod hasłem „Talenty rodzą się na Wólce” dopisały. Gorzej było z koncertem zespołu I.O.PROJECT, który grał w ramach projektu "Sztuka w bramie".

To była rekonstrukcja „Nalotu Bombowego, czy może „jaja”? Trudno zapytać inaczej, zwłaszcza, że sytuacja na placu widowiska odpowiadała można powiedzieć tytułowi tekstu. Zaledwie około kilkunastoosobowa grupa rekonstrukcyjna na początku widowiska „odtwarzała” życie mieszkańców Mławy w 1939 roku. Jednak poza kręceniem się w kółko aktorów właściwie nic nie pokazali. Jedynie najbardziej wyrazistą postacią była dziewczyna z koszem jaj, która wyraźnym donośnym głosem krzycząc "jaja sprzedaje, jaja" zaznaczała skutecznie swoją obecność wśród grających.

Piknik „Wesoła Niedziela”, który odbył się wczoraj, jak można było przeczytać w informacji podawanej przez Ratusz był współfinansowany ze środków budżetu miasta. Najwyraźniej jednak zarówno organizatorowi, jak i władzom nie specjalnie zależało na tym, aby zobaczyć jak wykorzystywane są pieniądze i jak wypadnie impreza, bo można powiedzieć, że gospodarza pikniku nie było.

Już na początku nie było najlepiej. Organizowany przez MDK koncert hucznie zapowiadany jako kubańskie rytmy wykonywany przez kubańskich muzyków zamiast rozpocząć się o 17.00 ruszył o 17.45. Ze sceny nie padło po pierwszych 30 minutach ani słowa o przyczynach opóźnienia. Jednak później było jeszcze gorzej.

Szerokim echem odbiła się sprawa zwolnienia dyscyplinarnego dwu pracowników MDK-u przez byłą dyrektor Małgorzatę Retkowską. Wkrótce potem sama straciła pracę, a jej tymczasowa następczyni prawie natychmiast przywróciła do pracy zwolnione osoby. Jedna z nich jednak znów dostała dyscyplinarkę. Czyżby Retkowska miała rację?

Nie wiem jak opisać Wam absurd, jakiego doznałam, a jaki przekłada się na próbę zahamowania Waszego zapału, rozwoju artystycznego, jak również pielęgnowania patriotyzmu w Małej Ojczyźnie. Mława, Rodzinne Miasto, miasto dla którego ginęli nasi Dziadkowie, miasto dla którego My jako GRH LC od 6 lat społecznie, nieodpłatnie, świadczyliśmy posługę ukazywania cierpienia naszych bliskich, którzy w pierwszym dniu II wojny światowej stracili swoje domostwa w 80%. Pokazywaliśmy cierpienie matek, bezbronnych dzieci, kalekich, starców. Krzyczeliśmy STOP PRZEMOCY, STOP NIENAWIŚCI, STOP WOJNIE - każdej wojnie!

-Ja się dowiaduję, że pan burmistrz wysyła do 18-latków życzenia. Pan burmistrz korzysta z ewidencji ludności z ewidencji adresowej. Burmistrz ma obowiązek chronić tą ewidencję adresową. Radca prawny powinien się zastanowić, czy burmistrz może wysyłać życzenia do 18-latków. Ja mam wątpliwości. – mówił na ostatniej sesji były burmistrz i radny Jerzy Rakowski.

- Od pana panie burmistrzu zależy wyłączanie światła w mieście? Tak? – pytał mieszkaniec Wólki 15 kwietnia na zebraniu na Wólce. To niech pan teraz załatwi, żeby złodzieje oddali co mi ukradli. Jak tylko światło zaczęli wyłączać ja zostałem okradziony. Policja była. Pisali cudowali. Podałem dużo rzeczy, które mi zginęły. Nawet połowy tego nie mają w protokole. Niech pan panie burmistrzu przeczyta, kiedy było włamanie, a kiedy została sprawa umorzona. To jest śmiech. Nawet nie miesiąc i sprawa została umorzona.

- W ostatnim numerze jednej z lokalnych gazet redaktor opisał jak nasi samorządowcy z miasta wyjeżdżają na zagraniczne wojaże za pieniądze podatników. Mam prośbę, zbadajcie kto sfinansuje balangę na 200 osób (100 pracowników i 100 gości), która organizuje burmistrz Kowalewski z okazji Dnia Samorządowca w leśniczówce Krajewo. Na imprezę zaprosił całą śmietankę mławską. Taka impreza kosztuje grube tysiące złotych. Kto pokrywa koszty? – pisze nasz czytelnik.

Na poniedziałek 27 maja przypada Dzień Samorządowca. W naszym mieście burmistrz przygotował na dziś imprezę dla mławskich samorządowców i zaproszonych gości. Ma się ona odbyć w Szkole Podstawowej nr 7 o godzinie 18.00. Pytanie dlaczego nie zorganizował obchodów tak, aby mogli w nich uczestniczyć wszyscy mieszkańcy, jak to czynią w większości miast Polski? Dlaczego miała się odbyć zdala od miasta, bo w leśniczówce na Krajewie, jak to było w pierwotnym planie(miejsce zmieniono właściwie w ostatniej chwili tj. wczoraj)?

Zaledwie minął rok jak zwolniona została była dyrektor MDK-u Małgorzata Retkowska i minęły nieco ponad 4 miesiące jak powołana została obecna dyrektor tej placówki Katarzyna Kaszuba, a ta ostatnia już uskarża się na frekwencję na przygotowanych przez nią imprezach. Czyżby nie radziła sobie, a może nie jest najlepszym menadżerem kultury?

Maj to okres, w którym burmistrz podpisuje arkusze organizacyjne dla podległych szkół. Dyrektorzy jednostek oświatowych określają w nim m.in. jaką będą zatrudniać liczbę nauczycieli i pracowników administracji w kolejnym roku szkolnym. Tą kwestią zainteresował się na ostatniej komisji oświaty radny Michał Nowakowski. Zamiast odpowiedzi usłyszał, że burmistrz przygotuje prezentację informującą jak kształtuje się sytuacja w mławskiej oświacie w okresie ostatnich 12 lat. Czyżby pracę miała stracić znaczna liczba nauczycieli w podstawówkach i gimnazjach podległych Ratuszowi, że zamiast odpowiedzi wprost potrzebna jest prezentacja?

W Ciechanowie władze nie widzą potrzeby, a w Działdowie transmitują sesje za darmo, bo zamontowali telewizję internetową z przekazem na żywo. W Mławie burmistrz ciągle narzeka, że jest kryzys i brakuje pieniędzy w budżecie np. na oświetlenie, ale nie szkoda mu 30 tys. zł rocznie, aby płacić mławskiej telewizji za transmisje obrad Rady Miasta.

Burmistrzowi nie tylko nie zaspecjalnie wychodzi  pozyskiwanie środków zewnętrznych, ale można też powiedzieć, że też ma problemy z utrzymaniem tego co już udało mu się zdobyć. Ratusz bowiem musiał zwrócić do Dyrekcji Wdrażania Programów Unijnych ponad 600 tys. zł z dofinansowania na drogę znaną dziś pod nazwą Aleja Marszałkowska. A żeby było jeszcze ciekawiej najprawdopodobniej, aby zmniejszyć wagę tej "porażki" wskazywał, że powiat również oddawał coś z dotacji na szpital. Czy rzeczywiście?

W Mławie na ostatniej sesji burmistrz Sławomir Kowalewski poinformował, że rozpoczęty zostanie remont budynku Miejskiego Domu Kultury. Prace jednak mają zostać opłacone z miejskiej kiesy.  W sumie ponad 5 mln zł. W Płońsku Miejskie Centrum Kultury czekają również duże zmiany. Tylko, że tam aż ponad 9 mln zł to dotacje unijne.

MŁAWA. Rockowania 2015 za nami - zobacz fotorelację

sobota, 28, listopad 2015 21:30
W Miejski Domu Kultury w Mławie odbyły się w dniach 27-28 listopada XIII Rockowania. READ_MORE

MŁAWA. Mławianka zaprasza na Walne Zgromadzenie Członków Klubu

czwartek, 26, listopad 2015 09:08
Miejski Klub Sportowy "Mławianka" Mława zaprasza w piątek 11 grudnia o godzinie 19:00 na Walne... READ_MORE
010901844
Dziś
Wczoraj
W tym tygodniu
Last Week
W tym miesiącu
W ubiegłym miesiącu
Całość
2748
3846
24461
8418782
100967
157122
10901844

Your IP: 54.198.122.70
Server Time: 2018-04-19 13:45:31

PARTNERZY

PORTAL MŁAWA.

Wszystkie prawa zastrzeżone. Mława 2011