Akademia Piłkarska Mława (rocznik 2010) — „w gazie” i nie do zatrzymania! 4:2 z Ostrovianką i kolejny pogrom faworytów

Wczorajszy wieczór w Mławie potwierdził jedną rzecz: ten zespół ma charakter i głód gry. Podopieczni trenera Adama Kuligowskiego pokazali wszystko to, co w piłce młodzieżowej najpiękniejsze — tempo, pewność siebie i skuteczność w kluczowych momentach. Wynik 4:2 nad Ostrovianką Ostrów Mazowiecka to nie przypadek — to efekt pracy, systemu i indywidualnej jakości zawodników.

Szybkie tempo, konkretne rozwiązania

Spotkanie od pierwszego gwizdka miało dynamikę profesjonalnego sparingu: Akademia Mława narzuciła wysoki pressing, szukając przechwytów już na połowie rywala. To ustawienie przynosiło korzyści — szybkie przejścia z obrony do ataku i błyskawiczne kontry. Ostrovianka próbowała odpowiadać długimi podaniami i grą skrzydłami, ale to gospodarze częściej kreowali sytuacje bramkowe.

Bohaterowie meczu — Dublety Domerackiego i Jana Bryksa

Najjaśniejszym punktem spotkania byli strzelcy — Domeracki i Jan Bryks, którzy obaj skompletowali po dwa trafienia. Każdy z nich miał swoje momenty: Domeracki imponował przeglądem pola i sprytem w polu karnym, natomiast Bryks błysnął szybkością i nieustępliwością w pojedynkach 1 na 1. Dwaj skuteczni napastnicy w takiej dyspozycji to ogromne szczęście dla trenera Kuligowskiego — gdy obaj są w formie, zespół staje się nieprzewidywalny i groźny z każdej pozycji.

Twarda defensywa i momenty nieuwagi

Choć Mława strzeliła cztery bramki, mecz nie był pozbawiony nerwów. Dwa gole stracone przez gospodarzy to raczej ostrzeżenie niż problem — wynikły z krótkich chwil dekoncentracji oraz szybkich kontr rywali. Jednak nawet tutaj widać postęp: obrona potrafiła szybko reagować, a środek pola odpowiednio asekurował strefy zagrożenia.

Trener Kuligowski ma powody do dumy

To, co najbardziej uderza w tej drużynie, to dyscyplina taktyczna i identyfikacja z założeniami trenera. Kuligowski ustawił zespół tak, by maksymalizować atuty młodych piłkarzy — szybkość na skrzydłach, mobilność ofensywnych pomocników oraz agresywny pressing. Efekt? Dwa zwycięstwa w krótkim odstępie: po zeszłotygodniowym 5:1 na wyjeździe z Pogonią II Siedlce, teraz zwycięstwo nad Ostrovianką. To nie przypadek — to seria.

Co to oznacza dla I Ligi Wojewódzkiej?

Taka forma Akademii Mława to sygnał dla całej ligi: ten zespół nie przyjeżdża grać na remis, lecz po zwycięstwo. Stabilność wyników i wysoka skuteczność ofensywna (siedem goli w dwóch meczach) stawiają Mławę w roli czarnego konia rozgrywek. Rywale muszą się liczyć z tym, że każdy mecz przeciwko nim będzie walką na pełnym gazie.

Na kogo zwrócić uwagę w kolejnych meczach?

  • Domeracki — instynkt strzelecki i umiejętność odnalezienia się w polu karnym; typ napastnika, który „wyczuwa” gdzie wpaść.
  • Jan Bryks — dynamika i drybling; potrafi zrobić różnicę w pojedynkach 1 na 1.
  • Środek pola — gdy chłopcy utrzymają kontrolę i tempo, liczba sytuacji bramkowych będzie rosnąć.

Krótka analiza taktyczna

Akademia Mława wygrała dzięki konsekwentnej ofensywie i dobrze zorganizowanemu pressingowi. Kluczowe elementy zwycięstwa to:

  1. Szybkie odbiory na połowie przeciwnika i natychmiastowe kontry.
  2. Wykorzystanie szerokości boiska — gra skrzydłami otwierała przestrzeń dla napastników.
  3. Skuteczność pod bramką — dwa dublety mówią same za siebie.

Co dalej?

Jeżeli drużyna utrzyma formę i konsekwencję w realizacji założeń taktycznych, można oczekiwać, że Akademia Mława będzie jednym z czołowych zespołów I Ligi Wojewódzkiej w tym roczniku. Dla trenerów, rodziców i kibiców to czas radości — a dla rywali ostrzeżenie: Mława nadchodzi „w gazie”.

T.B fot Akademia piłkarska Mława

 

 

Share Button

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com