Hala OSiR Włochy pękała w szwach, a nasza ekipa płynęła po zwycięstwo jak na fali — pewnie, z pasją i sercem do walki. Sobota zapisała się w sportowej kronice klubu jako dzień, w którym młodzieńcza energia i dojrzała konsekwencja przyniosły efekty: 2 złota, 3 srebra i 6 brązów — efekt pracy, treningów i zespołowego ducha.
Gorący początek i tempo od pierwszych sekund
Rywalizacja od samego początku była szybka i techniczna. Zawodnicy pokazali umiejętność kontroli tempa i adaptacji — cechy, które decydują o wyniku w turnieju rangi Solt. Publiczność reagowała owacją na każde udane przejście i skuteczną obronę, co dodatkowo napędzało naszych zawodników.
Gwiazdy dnia
Zuzanna Karpińska — prawdziwa dominatorka w kategorii No Gi junior młodszy 60 kg: złoto zdobyte sprytem i determinacją. W kategorii Gi dopisała też brąz — dowód wszechstronności i chłodnej głowy w dwóch odmianach walki.
Mateusz Jankowski — bezdyskusyjne złoto w No Gi Junior +85 kg. Siła, technika i opanowanie w kluczowych momentach.
Daniel Półtorak — znakomite wejście w kategorie Master i Adult: srebro w Gi Master 1 (białe pasy 95 kg) i brąz w Adult (białe pasy 95 kg). Walczył z doświadczeniem i konsekwencją, zostawiając na macie serce.
Młode talenty potwierdzają wzrost formy
Nasza przyszłość wygląda obiecująco — najmłodsi pokazali, że będą o nas jeszcze głośno mówić:
Antoni Borkowski — podwójne srebro (Gi i No Gi, dzieci 7–9 lat, 40 kg).
Lionel Gevorgyan — dwa brązy w Gi i No Gi (dzieci 7–9 lat, 40 kg).
Vardan Gevorgyan — brąz w kategorii Gi (dzieci 7–9 lat, 32 kg).
Dodatkowo: Amelia Cichocka i Gabriel Golian dorzucili cenne brązy w swoich kategoriach, potwierdzając solidną pracę rozwojową w klubie.
Twarda rywalizacja, szacunek i sportowe serce
Nie każde starcie kończy się medalem — o tym pamiętamy. Aleks i Filip dali z siebie wszystko i choć tym razem nie weszli na pudło, pokazali walkę na wysokim poziomie. Takie walki budują charakter i formę na kolejne turnieje.
Liczby, które mówią same za siebie
🥇 2 złota
🥈 3 srebra
🥉 6 brązów
To nie jest tylko statystyka — to efekt systematycznej pracy trenerów, determinacji zawodników i wsparcia rodzin.
Kto za to odpowiada?
Trenerzy mogą być dumni: taktyka, przygotowanie kondycyjne i mentalne oraz zdolność do szybkich korekt między walkami przyniosły wymierne korzyści. Techniczne detale, które dopracowujemy na sali, dziś okazały się różnicą w dogrywkach i punktowych wymianach.
Tłumy na trybunach — energia, która napędza
Ogromne podziękowania dla kibiców: byliście z nami licznie, z rodzinami, z transparentami i głośnym dopingiem. To dzięki Wam atmosfera była elektryzująca — i to właśnie w takich warunkach rodzą się najlepsze historie.
Co dalej?
Ten turniej to kolejny krok w rozwoju całego zespołu. Wyciągamy wnioski, poprawiamy detale i szykujemy się do następnych startów. Formę buduje się latami, a dni takie jak ten przypominają, że idziemy w dobrym kierunku.
Gratulacje dla wszystkich zawodników, trenerów i rodzin!
Wasza praca przynosi efekty — i to dopiero początek. Trzymajmy tempo, bo fala dopiero nabiera siły!
T.B fot Husaria Mława
KOMENTARZE
Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.JEDNOCZEŚNIE UZYTKOWNICY ZAMIESZCZAJĄC KOMENTARZ OSWIADCZAJĄ, ŻE BIORĄ PEŁNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA TREŚCI UMIESZCZONE PRZEZ SIEBIE





