Lekcja, która pachniała atramentem i wyobraźnią. „Akademia Pana Kleksa” ożyła w klasie czwartej SP nr 3 w Mławie

Czy szkoła musi być cicha, przewidywalna i oparta wyłącznie na podręczniku? Czwartoklasiści ze Szkoły Podstawowej nr 3 w Mławie udowodnili, że nie. Na lekcjach języka polskiego klasyczna lektura „Akademia Pana Kleksa” Jana Brzechwy zamieniła się w barwną przygodę, w której nauka spotkała się z wyobraźnią, a obowiązek – z autentyczną radością odkrywania.

Książka, która wyszła poza kartki

„Akademia Pana Kleksa” nie była tu jedynie tekstem do przeczytania i omówienia. Stała się zaproszeniem do świata, w którym reguły szkolne ustępują miejsca kreatywności. Uczniowie szybko odkryli, że w Akademii – podobnie jak na ich lekcji – wiedzy nie zdobywa się przez bezmyślne zapamiętywanie, lecz przez działanie, eksperyment i zabawę językiem.

Przędzenie liter – alfabet, który żyje

Jednym z najbardziej fascynujących elementów zajęć było przędzenie liter. To ćwiczenie, znane z kart powieści Brzechwy, okazało się prawdziwym treningiem wyobraźni. Litery przestały być martwymi znakami – zaczęły się łączyć, zmieniać, tworzyć nowe znaczenia. Dzieci bawiły się słowem, wzbogacały słownictwo i – co najważniejsze – przekonały się, że język może być przygodą.

Kleksografia, czyli sztuka z przypadku

Atramentowe kleksy rozlane na kartkach stały się pretekstem do kolejnej eksplozji kreatywności. Kleksografia, znana wszystkim fanom Pana Kleksa, pozwoliła uczniom odnajdywać w pozornym chaosie obrazy, postacie i historie. Każdy kleks opowiadał inną historię – dokładnie tak, jak wyobraźnia każdego dziecka.

Geografia bez mapy, ale z wyobraźnią

Na lekcji pojawiła się także geografia, jednak w zupełnie niecodziennym wydaniu. Podróże po wyobrażonych krainach, opowieści o dalekich miejscach i fantastycznych wyprawach sprawiły, że nawet trudniejsze treści przestały odstraszać. Uczniowie przekonali się, że nauka nie zna granic przedmiotów, jeśli prowadzi się ją z pomysłem.

Szkoła, do której chce się chodzić

Ta lekcja pokazała jedno bardzo wyraźnie: nauka nie musi być nudna, a lektura szkolna może stać się inspiracją do twórczego działania. „Akademia Pana Kleksa” udowodniła, że wiedzę można zdobywać przez emocje, zabawę i aktywne uczestnictwo – dokładnie tak, jak marzyłby o tym sam Pan Ambroży Kleks.

W SP nr 3 w Mławie język polski na chwilę zamienił się w laboratorium wyobraźni. I właśnie takie lekcje zostają z uczniami na długo – nie tylko w zeszytach, ale przede wszystkim w pamięci.

Nadesłane oprac.T B fot SP3

KOMENTARZE

Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.JEDNOCZEŚNIE UZYTKOWNICY ZAMIESZCZAJĄC KOMENTARZ OSWIADCZAJĄ, ŻE BIORĄ PEŁNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA TREŚCI UMIESZCZONE PRZEZ SIEBIE

Share Button

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com