Deszcz nie wybiera. Roztopy nie pytają o kalendarz. W powiecie mławskim natura znów przypomniała, że woda potrafi być żywiołem. 24 lutego w siedzibie Starostwo Powiatowe w Mławie zebrał się sztab odpowiedzialny za bezpieczeństwo mieszkańców. Powód? Rosnące stany wód i realne ryzyko podtopień.
Alarm na Mławce
Najwięcej emocji budzi Mławka. Rzeka osiągnęła 182 cm – to nieznaczne, ale jednak przekroczenie stanu alarmowego. Woda wyszła z koryta na odcinku od mostu w Szreńsku w stronę Złotowa. To właśnie tam rozdysponowano worki z piaskiem dla mieszkańców zagrożonych posesji.
Jednocześnie gmina zabezpieczyła sprzęt: pompy i osuszacze są w gotowości. W takich chwilach liczy się nie deklaracja, lecz czas reakcji.
Geografia, która wymaga czujności
Starosta mławski Witold Okumski nie pozostawił złudzeń: położenie powiatu sprawia, że zagrożenie podtopieniami wraca cyklicznie. Układ cieków wodnych, ukształtowanie terenu i szybkie roztopy tworzą mieszankę, której nie wolno lekceważyć.
Dlatego podczas narady postawiono na trzy filary: stały monitoring, prewencję i ścisłą współpracę służb z samorządami.
Służby w gotowości
Przy jednym stole zasiedli przedstawiciele straży pożarnej, nadzoru wodnego, zarządzania kryzysowego oraz wójtowie gmin najbardziej narażonych na skutki wysokich stanów wód. Komendant powiatowy PSP, kierownicy nadzorów wodnych z Mławy i Ciechanowa, przedstawiciele wodociągów i zarządu dróg – każdy raportował swój odcinek odpowiedzialności.
Ważna informacja: pozostałe rzeki utrzymują stan średni. Nie ma zagrożenia zatorami lodowymi – pokrywa lodowa ustąpiła. Jednak szczególną uwagę skierowano na Seracz, zwłaszcza w rejonie ulic Targowej i Padlewskiego w kierunku Warszawskiej. To obszary, które w przeszłości już dawały sygnały ostrzegawcze.
Infrastruktura pod kontrolą
W kontekście intensywnych opadów kluczowa jest drożność systemów odwadniających. Tu padła uspokajająca deklaracja – instalacje przy trasie Droga ekspresowa S7 są sprawne i utrzymane w dobrym stanie technicznym. To ważne nie tylko dla kierowców, ale i dla bezpieczeństwa pobliskich terenów.
Stabilnie, ale bez samozadowolenia
Wspólny wniosek ze spotkania jest wyważony: sytuacja jest stabilna, choć wymaga stałej kontroli. Przekroczenie stanu alarmowego na Mławce to sygnał ostrzegawczy, nie powód do paniki.
To moment, w którym administracja i służby działają po cichu, zanim pojawią się dramatyczne obrazy zalanych posesji. Prewencja nie robi spektakularnych nagłówków – ale to ona decyduje, czy kryzys stanie się katastrofą.
Powiat mławski pozostaje w gotowości. A najbliższe dni pokażą, czy natura pozwoli odetchnąć z ulgą.
T.B fot powiatmlawski.pl
KOMENTARZE
Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.JEDNOCZEŚNIE UZYTKOWNICY ZAMIESZCZAJĄC KOMENTARZ OSWIADCZAJĄ, ŻE BIORĄ PEŁNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA TREŚCI UMIESZCZONE PRZEZ SIEBIE
PODOBNE
„Magia, światła i Mikołaj — Szydłowo świętuje jak nigdy!”
„Słoneczny” znów na torach! Wakacyjne połączenie z Warszawy do Ustki wraca 28 czerwca
808 tysięcy złotych na cyfrową tarczę dla wodociągów! Radzanów inwestuje w bezpieczeństwo przyszłości
MAGIA GRUDNIA W GMINIE STUPSK – ŚWIĘTY MIKOŁAJ WRACA NA TORY!
Mistrzowie innego myślenia — finał powiatowego konkursu „MYŚL INACZEJ” przyciągnął młode umysły i emocje
