Mławianka zasłużyła na więcej. Jagiellonia II wywozi punkty z Mławy

Jeszcze kilka minut wcześniej stadion w Mławie żył nadzieją. Mławianka naciskała, tworzyła sytuacje i momentami spychała rezerwy Jagiellonii do głębokiej defensywy. W 34. minucie wszystko zmienił jednak jeden moment – potężny strzał z dystansu zawodnika gości wpadł do siatki i na tablicy pojawiło się brutalne 0:1.

Ale ten wynik nie oddaje tego, co wydarzyło się na murawie.

Drużyna z Mławy zostawiła na boisku ogrom serca, charakteru i walki. Były sytuacje, była przewaga fragmentami meczu, było też to, czego w futbolu często nie da się wytłumaczyć logiką – niewykorzystane okazje. Najbardziej bolesnym momentem okazał się niewykorzystany rzut karny Gabriela Kirejczyka. Gdy piłka nie znalazła drogi do siatki, wielu kibiców przeczuwało, że tego dnia futbol może być wyjątkowo niesprawiedliwy.

I był.

Rezerwy Jagiellonia II Białystok wywożą z Mławy trzy punkty, choć po końcowym gwizdku więcej mówiło się o determinacji gospodarzy niż o dominacji gości. Mławianka Mława pokazała charakter drużyny, która nie zamierza składać broni w walce o utrzymanie.

Ta porażka może jednak mocno skomplikować sytuację w tabeli III ligi grupy I. Według aktualnych zestawień Mławianka znajduje się w dolnych rejonach ligi i każdy stracony punkt zwiększa presję przed końcówką sezonu.

Co oznacza ta porażka dla Mławianki?

Mławianka pozostaje w strefie zagrożenia lub tuż nad nią, a przewaga nad rywalami walczącymi o utrzymanie nie daje żadnego komfortu.

Zespół traci kolejną szansę na odskoczenie od dolnych miejsc tabeli.

Mentalnie to może być jeden z najtrudniejszych meczów sezonu, bo gospodarze naprawdę byli blisko punktów.

Przed drużyną kluczowe spotkania, które mogą zdecydować o ligowym bycie.

Paradoksalnie jednak ten mecz może dać kibicom także nadzieję. Mławianka nie wyglądała jak drużyna pogodzona ze spadkiem. Wręcz przeciwnie – momentami grała odważnie, agresywnie i z dużą intensywnością. Jeśli utrzyma taki poziom zaangażowania, walka o utrzymanie będzie trwała do ostatnich kolejek.

W Mławie po tym spotkaniu dominuje jedno uczucie – niedosyt. Ogromny niedosyt. Bo czasem piłka nożna potrafi być bezlitosna dla drużyny, która zasłużyła przynajmniej na remis.

Jedno jest pewne: kibice docenili walkę. A po końcowym gwizdku z trybun popłynął sygnał, że Mława nadal wierzy w swój zespół.

T.B

KOMENTARZE

Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.JEDNOCZEŚNIE UZYTKOWNICY ZAMIESZCZAJĄC KOMENTARZ OSWIADCZAJĄ, ŻE BIORĄ PEŁNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA TREŚCI UMIESZCZONE PRZEZ SIEBIE

Share Button

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com