Mławianka zatrzymała ŁKS! Bez bramek w Łomży, ale z ważnym punktem dla Dumy Zawkrza

Nie było bramek, nie było fajerwerków, ale była walka, koncentracja i bardzo potrzebny punkt. Mławianka Mława wywiozła z trudnego terenu w Łomży bezbramkowy remis z ŁKS-em. Po 90 minutach na tablicy wyników widniało 0:0 – rezultat, który po ostatnim gwizdku można uznać za sprawiedliwe podsumowanie wyrównanego spotkania. Mecz został rozegrany 22 sierpnia w ramach 5. kolejki Betclic III ligi grupy I.

Pierwsza połowa? Ostrożność ponad ryzyko

Od pierwszego gwizdka było widać, że żadna z drużyn nie zamierza rzucić się bez głowy do frontalnego ataku. ŁKS, grający przed własną publicznością, próbował narzucić swoje warunki, natomiast Mławianka odpowiadała organizacją i konsekwencją.

Tempo nie porywało, a sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo. Obie drużyny przede wszystkim pilnowały swoich sektorów boiska, wiedząc, że jeden błąd może otworzyć przeciwnikowi drogę do zwycięstwa.

Mławianka miała jednak swoją znakomitą okazję.

Po bardzo dobrym podaniu Marcela Bykowskiego przed szansą stanął Michał Stryjewski. Napastnik Dumy Zawkrza znalazł się sam na sam z bramkarzem gospodarzy i spróbował uderzenia w kierunku dalszego słupka. Zabrakło jednak odpowiedniej siły, a golkiper ŁKS-u zdołał zatrzymać piłkę.

To była akcja, po której kibice Mławianki mogli tylko złapać się za głowy. Takie sytuacje w spotkaniach stojących na granicy jednego gola mogą mieć ogromne znaczenie.

Po przerwie Mławianka pokazała więcej

Druga połowa należała już bardziej do zespołu z Mławy.

Mławianka zaczęła grać odważniej, szybciej przenosiła piłkę w okolice pola karnego gospodarzy i coraz częściej próbowała rozrywać defensywę ŁKS-u. Jednocześnie podopieczni trenera Marka Gołębiewskiego zachowywali czujność w obronie, dzięki czemu gospodarze nie potrafili stworzyć sytuacji, która przesądziłaby o losach meczu.

Najbliżej szczęścia po zmianie stron był Kacper Zielski. Po dośrodkowaniu Huberta Leopolda pojawiła się okazja, która mogła zakończyć się golem dla Mławianki. Zabrakło jednak skutecznego wykończenia.

I znów – niewiele brakowało.

0:0, czyli punkt z trudnego terenu

Ostatecznie żadna ze stron nie znalazła sposobu na przełamanie defensywy przeciwnika. ŁKS Łomża – Mławianka Mława 0:0.

Dla Mławianki to czwarty mecz z rzędu bez zwycięstwa, ale zarazem pierwszy punkt zdobyty po trzech kolejnych ligowych porażkach. Bilans zespołu po pięciu kolejkach to jedno zwycięstwo, jeden remis i trzy porażki, przy bilansie bramkowym 5:10.

Co ważne, punkt został wywalczony na boisku rywala, który w ostatnich bezpośrednich spotkaniach był dla Mławianki wyjątkowo niewygodny. Przed sobotnim remisem ŁKS wygrał z Dumą Zawkrza cztery kolejne mecze – w tym dwa spotkania sezonu 2025/26. Teraz Mławianka wreszcie przerwała tę serię.

Nie zawsze trzeba wygrać. Czasem trzeba się odbudować

Ten remis może mieć znaczenie większe niż tylko jedno oczko w tabeli.

Po bolesnej porażce 1:5 z KTS-em Weszło i przegranej 2:3 z Lechią Tomaszów Mazowiecki Mławianka potrzebowała przede wszystkim stabilizacji. W Łomży nie straciła gola i po raz pierwszy w tym sezonie zakończyła ligowe spotkanie z czystym kontem.

To fundament, na którym można budować kolejne mecze.

W tabeli po pięciu kolejkach Mławianka ma 4 punkty, natomiast ŁKS Łomża – po tym remisie – pozostaje bez zwycięstwa i ma 2 punkty.

Teraz Wisła II Płock

Na odpoczynek nie będzie jednak wiele czasu. Przed Mławianką kolejny wyjazd – tym razem starcie z Wisłą II Płock.

I właśnie tam Duma Zawkrza będzie chciała zrobić kolejny krok. Bo choć w Łomży nie padł ani jeden gol, Mławianka wraca z czymś, czego po ostatnich tygodniach bardzo potrzebowała – z poczuciem, że potrafi zagrać odpowiedzialnie, skutecznie bronić i wytrzymać mecz na trudnym terenie.

0:0 nie zawsze oznacza nudę. Czasami oznacza punkt zdobyty charakterem.

A ten punkt może być początkiem nowego rozdziału.

ŁKS Łomża – Mławianka Mława 0:0

Skład Mławianki: Piotrowski – Saganowski (Leopold), Ślesicki, Majewski, Sobociński – Zagórski (Skwierczyński), Zielski, Kisiel, Michał Stryjewski, Mateusz Stryjewski – Bykowski (Rojkowski).

Duma Zawkrza walczy dalej!
Dziękujemy za walkę! 

T.B

KOMENTARZE

Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.JEDNOCZEŚNIE UZYTKOWNICY ZAMIESZCZAJĄC KOMENTARZ OSWIADCZAJĄ, ŻE BIORĄ PEŁNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA TREŚCI UMIESZCZONE PRZEZ SIEBIE

Share Button

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com