Płońsk — To był mecz o dwóch twarzach. W sobotę 16 sierpnia po przeciętnej, pełnej nerwów pierwszej połowie i znakomitej reakcji po przerwie Wieczfnianka remisuje z faworyzowaną Płońską Akademią Futbolu Bank BS Płońsk II 2:2 (1:0). Goście z Wieczfni potrafili odwrócić losy spotkania, wyjść na prowadzenie i… stracić je po bardzo dyskusyjnym rzucie karnym podyktowanym w 93. minucie.
Pierwsza połowa: nauczka za błąd
Gospodarze ruszyli mocno, dłużej utrzymywali się przy piłce i spychali Wieczfniankę pod własne pole karne. Paradoks? Mimo „optycznej” przewagi PAF to goście wykreowali więcej czystych sytuacji. Zabrakło jednak skuteczności, a cena za jedną niefrasobliwość w tyłach okazała się wysoka — PAF objął prowadzenie i do przerwy było 1:0.
Druga połowa: pokaz charakteru i jakości
Po przerwie zobaczyliśmy inny zespół z Wieczfni. Wyżej ustawiony pressing, odważniejsze wyprowadzanie piłki i agresywniejsze ataki skrzydłami błyskawicznie zmieniły obraz gry.
57. minuta (1:1) — Sławomir Sieja efektownie minął rywala i posłał piłkę „za plecy” obrońców. Filip Gędziński uruchomił turbo, świetnie przyjął, a płaskim, precyzyjnym strzałem pokonał bramkarza. Klasa w detalach: tempo biegu, pierwszy kontakt, decyzja bez zbędnego dryblingu.
75. minuta (1:2) — Szarża Bartosza Marchlewicza zakończyła się faulem centralnie przed polem karnym. Do piłki podszedł Marcin Dziubiński i strzelił jak z podręcznika: nad murem, tuż pod poprzeczkę. Gol na wagę prowadzenia i nagroda za konsekwencję.
Od tego momentu Wieczfnianka miała mecz pod kontrolą. I właśnie wtedy wkradł się błąd strategiczny: zbyt szybkie, dalekie wybijanie piłki. PAF złapał oddech, doskoczył wyżej i zepchnął gości do obrony.
Finał z gwizdkiem w roli głównej
93. minuta — rzut karny dla gospodarzy po zagraniu ręką. Decyzja arbitra wzbudziła ogromne kontrowersje; Krystian Marcinkowski był o włos od drugiej z rzędu obronionej „jedenastki”, ale piłka po jego ręce wtoczyła się do siatki. 2:2.
W ostatniej akcji Wieczfnianka mogła jeszcze wygrać: po dośrodkowaniu z rożnego bramkarz PAF sparował strzał głową Filipa Cieślińskiego, a dobitkę Piotra Melchinkiewicza w ostatniej chwili zablokował obrońca. Chwilę później (95.) defensor gospodarzy został usunięty z boiska za faul na Igorze Szczęsnym.
Co zagrało u Wieczfnianki
Reakcja po przerwie. Wyższy pressing i odważniejsze prowadzenie piłki odwróciły dynamikę spotkania.
Jakość w tercji ataku. Sieja dał kreatywność między liniami, Marchlewicz napędzał skrzydło, a Gędziński dołożył szybkość i wykończenie.
Stałe fragmenty. Wolny Dziubińskiego to majstersztyk — taki stały fragment to realna broń punktowa.
Co trzeba poprawić
Zarządzanie końcówką. Przy prowadzeniu 2:1 zabrakło utrzymania piłki i kilku dłuższych, cierpliwych posiadaniach, by wygrać mecz.
Decyzyjność w wybijaniu. Automatyzm „byle dalej” zaprosił rywala pod własne pole karne.
Dyscyplina w polu karnym. Kontrowersja kontrowersją, ale każdy kontakt ręką w „szesnastce” to dziś rosyjska ruletka.
Bohaterowie meczu (Wieczfnianka)
Sławomir Sieja — asysta klasy „dziesiątki”.
Marcin Dziubiński — klasyczny wolny na 2:1.
Krystian Marcinkowski — blisko cudu przy karnym; pewny w kluczowych interwencjach.
Bartosz Marchlewicz — rajdy i wywalczony stały fragment przy 1:2.
Podsumowanie
Płońska Akademia Futbolu Bank BS Płońsk II – Wieczfnianka 2:2 (1:0)
Gole Wieczfnianki: 57’ Gędziński (po podaniu Siei), 75’ Dziubiński (rzut wolny).
Gole PAF: 1:0 po błędzie gości (I połowa), 90+3’ (karny).
Kartki: 82’ żółta Piotr Melchinkiewicz (Wieczfnianka); 90+5’ czerwona — obrońca PAF (faul na Igorze Szczęsnym).
Skład Wieczfnianki:
Krystian Marcinkowski — Igor Łączyński (69’ Igor Szczęsny), Damian Nadratowski, Michał Dąbrowski, Bartosz Marchlewicz — Marcin Dziubiński — Filip Gędziński, Sławomir Sieja, Michał Dąbkowski (80’ Filip Cieśliński), Michał Szczęsny (46’ Jakub Szempliński) — Piotr Melchinkiewicz (k).
Wniosek dnia
To remis z gatunku „smakuje, ale może smakować lepiej”. Wieczfnianka udowodniła, że potrafi zdominować kandydata do awansu na jego boisku. Jeśli przełoży intensywność z drugiej połowy na całe 90 minut i chłodniej rozegra końcówki — punkty nie będą uciekać. Brawo drużyna — jest moc.
T.B
KOMENTARZE
Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.JEDNOCZEŚNIE UŻYTKOWNICY ZAMIESZCZAJĄC KOMENTARZ OŚWIADCZAJĄ, ŻE BIORĄ PEŁNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA TREŚCI UMIESZCZONE PRZEZ SIEBIE